
Marzenna Siek odkrywa sposób higieny
bez detergentów
Jak filtr BiWash oczyszcza wodę z chloru
W zeszłym tygodniu zwróciłam się do Japończyków z prośbą o wyjaśnienie, w jaki sposób filtr w Besty i BiWash usuwa chlor z wody. Ten temat był poruszany podczas mojej pierwszej prezentacji w Klinice Dermatologii w Bydgoszczy. Ponieważ poprzedni mój wpis dotyczył wymiany filtra w BiWash, toteż zacznę dzisiaj od witaminy C.
Przedsiębiorstwa wodociągowe od wielu lat stosują chlor, promieniowanie UV lub ozon w procesie dezynfekcji wody, aby uchronić nas przed spożywaniem bakterii i wirusów.
Ciekawe, ile jest takich miast w Europie jak Wiedeń, który może poszczycić się najlepszą wodą w kranach? Mieszkańcy Wiednia mogą pić ją bez gotowania, i to od ponad 120 lat. Ta czysta woda pochodzi ze źródła Kaiserbrunn, zasilanego przez topniejący lodowiec w wysokich Alpach. Nie ma tam miast i wsi, ani przemysłu i pól uprawnych. Okoliczne tereny tego źródła i lodowca są zatem nieskażone, a woda jest faktycznie źródlana.
A co u nas?
Rocznik statystyczny sprzed 8 lat podaje, że już wtedy wód pozaklasowych mieliśmy około 60%, I klasy czystości (a więc takiej wody, która powinna być dostarczana do naszych domów) było około 2%, II klasy – około 8%, a III klasy około 30%. Wody powierzchniowe, gruntowe i głębinowe, służące jako źródło dostarczania wody pitnej, są stale zanieczyszczane toksycznymi ściekami przemysłowymi, komunalnymi i rolniczymi oraz dodatkowo nowymi szkodliwymi związkami podczas oczyszczania wody. W procesie koagulacji – siarczanem żelazowo-aluminiowym, a w procesie dezynfekcji – chloroformem, bromoformem, chloranami, chlorynami, chloraminami, chlorofenolami itp .
Związki chloru są silnymi utleniaczami, które uszkadzają białka i lipoproteiny, niszczą skórę i włosy.
Jak zatem witamina C (kwas askorbinowy) zawarta w filtrze japońskiej słuchawki prysznicowej BiWash radzi sobie z podchlorynem sodu NaClO?
Wykres poniżej reakcji chemicznej udowadnia, że jest trwała i skutecznie usuwa chlor z wody.
C6H8O6 + NaClO → C6H6O6 + H2O + NaCl
C6H8O6 – kwas askorbinowy
NaClO – podchloryn sodu
C6H606 – kwas dehydroaskorbinowy
H20 – woda
NaCl – chlorek sodu (sól kuchenna)

Szczęśliwego Nowego Roku 2010!
Życzę Wam i Waszym rodzinom zdrowia i wszelkiej pomyślności.
Upłynął już spory czas od pojawienia się mojego ostatniego wpisu na blogu.
W czwartym kwartale zeszłego roku realizowałam zbyt wiele przedsięwzięć jednocześnie.
Część z nich doprowadziłam do szczęśliwego finału, ale pozostałe zadania wymagają jeszcze mojego zaangażowania, toteż bardzo przepraszam zainteresowanych tematem mikrobąbelków za to długie milczenie.
Upłynął także dość znaczny okres od momentu pierwszych instalacji urządzeń generujących mikrobąbelki w naszych łazienkach.
Moje własne odczucia i wnioski odnośnie użyteczności tych urządzeń są wciąż pozytywne.
Polubiłam kąpiel pod strumieniem mikrobąbelków. Zmieniłam już nawet kilka razy filtry w swoim Besty i BiWash Vita-C (gwoli przypomnienia, robimy to, co 3 miesiące).
Nie będę argumentować z oczywistych powodów, dlaczego taki sposób higieny bardzo mi odpowiada, chociaż jestem pierwszą w Polsce użytkowniczką urządzeń japońskich wytwarzających mikrobąbelki. Cieszę się, że coraz więcej rodzin użytkuje Besty lub BiWash Vita-C z zadowoleniem i regularnie wymienia filtry. Przekazują mi swoje doświadczenia, które motywują mnie do aktywniejszych działań i propagowania Besty wśród osób z objawami Atopowego Zapalenia Skóry.
Przeprowadzam aktualnie prezentacje urządzeń w klinikach dermatologicznych i alergologicznych. Pragnę zainteresować lekarzy dermatologów tą metodą higieny ciała bez stosowania mydeł i innych środków myjących.
Usłyszałam niedawno, że mycie czystą wodą w małym stopniu osłabia ochronny płaszcz lipidowy, co jest szczególnie ważne u pacjentów z objawami Atopowego Zapalenia Skóry.
Nie zmienia to jednak faktu, że myć się jakoś trzeba.
Dzięki higienie pod strumieniem mikrobąbelków unikamy dodatkowych podrażnień w wyniku reakcji skóry na szkodliwe substancje zawarte w wodzie (chlor) i w detergentach myjących.
Poza tym mikrobąbelki naturalnie dezynfekują skórę, co również zmniejsza jej podatność na infekcje.
Na koniec, rozumiejąc potrzebę doświadczeń, chciałabym zaproponować trzem pierwszym osobom, szczególnie zainteresowanym posiadaniem Besty, przetestowanie tego urządzenia na okres jednego miesiąca.
Zapraszam do kontaktu i serdecznie pozdrawiam!
Kiedy warto oferować Besty
Bardzo lubię bezpośrednie kontakty z moimi klientami – użytkownikami japońskich urządzeń generujących mikrobąbelki. Wśród nich są też i tacy, którzy chętnie dzielą się swoimi doświadczeniami podczas wspólnych rozmów telefonicznych lub w prywatnej korespondencji mailowej.
Dwa tygodnie temu przedzwoniła do mnie mama trzyletniego synka z atopowym zapaleniem skóry i zapytała, czy powinna już myśleć o wymianie filtra w głowicy prysznicowej Besty, jeśli korzysta wraz mężem i dwójką małych dzieci z codziennej, mikrobąbelkowej kąpieli od 8 września 2009 roku, czyli od około półtora miesiąca. Według obliczeń i zaleceń Japończyków aktywność mineralnego filtra wystarczy na 3 miesiące, toteż przekazałam jej, aby pomyślała o wymianie na początku grudnia.
Przy okazji zapytałam, jak reaguje jej synek na kąpiele pod strumieniem mikrobąbelków i czy jest zadowolona z zakupu Besty. To, co wtedy usłyszałam, jest najwspanialszym prezentem i balsamem dla mojej duszy. I chociaż wiem z doświadczenia, że oferowane przeze mnie urządzenia służą zdrowiu, to jakże cudownie jest usłyszeć od troskliwej mamy: „dzięki kąpielom z Besty nie pojawiają się zaczerwienienia na skórze mojego dziecka”. Każde takie słowa cieszą mnie najbardziej, stanowią największą motywację i wartość w mojej działalności.
Pranie wolne od chemii
Przedstawiłam Ci już propozycję naturalnej higieny ciała na przykładzie japońskich urządzeń Besty, BiWash, Sawayaka Bijin czy Yumetoji, które myją, dezynfekują, dezodoryzują i chronią naszą skórę przed niekorzystnymi wpływami chloru i detergentów myjących, ale z własnego doświadczenia wiem, że dokładne umycie to tylko połowa sukcesu w walce z uczuleniami na składniki chemii. Nie żyjemy przecież w buszu i nie chodzimy nadzy.
Po wyjściu spod prysznica wycieramy się ręcznikami, wdziewamy bieliznę oraz pozostałe ubranie. I cóż, po jakimś czasie znowu odczuwamy dyskomfort. Na powierzchni skóry pojawiają się zaczerwienienia, czasami nawet wysypka i skóra uporczywie swędzi.
Po prostu reaguje na niewypłukane dokładnie resztki proszków do prania z naszych pozornie świetnie wypranych ubrań.
Na jesieni zeszłego roku odwiedzałam targi branżowe i poznałam tam z kolei koreańskiego producenta, którego stoisko przyciągnęło moją uwagę następującym hasłem:
„If you consider the environment and health of your family first, you should use less detergent”.
„Jeśli bliskie Ci jest naturalne środowisko (w którym żyjesz) i ponad wszystko zdrowie Twojej rodziny, powinieneś używać mniej detergentów”.
Koreańczyk okazał się bardzo sympatyczną i otwartą osobą. Przez kolejne dni targowe przedstawiał mi swoje osiągnięcia i przeprowadziliśmy sporo rozmów na temat jego wynalazków. Miałam możliwość wglądu do dokumentów z patentami
o No. 0366879 na zastosowane materiały, o No. 2007-0020473 na zastosowany wzór przemysłowy, o No. 2007-0020470 na markę handlową. Przeglądałam również wyniki testów bezpieczeństwa i analizy No. 03280401B USA FDA.
Produkt wydawał się niezwykle interesujący, toteż postanowiłam przetestować go u siebie w domu.
„Primum non nocere” Hipokrates
- Innowacyjna Besty
- BiWash Vita-C – SPA w Twoim domu
- Glosion – Kula Piorąca
- Kontakt
- Pano – mikrobąbelki w Twojej kuchni i łazience
- Parę słów o mnie
- Sawayaka Bijin – Odważna Piękna Kobieta
- Yumetoji – zdrowie i uroda w rozkwicie najnowszej nanotechnologii.
- Zapytaj o japońskie mikrobąbelki dla zdrowia i urody



