Witam
Marzenna Siek odkrywa sposób higieny
bez detergentów
cze 28, 2009

Mikrobąbelki a higiena bardzo suchej, wrażliwej lub atopowej skóry

Właśnie minęło prawie osiem miesięcy mojej fascynacji własnościami czystej wody w postaci strumienia mikrobąbelków.

Kąpiele pod natryskiem z Besty lub BiWash czy Sawayaka Bijin lub wannowa kąpiel z Yumetoji  oraz obserwacja efektów sprawiają, że moje samopoczucie jest naprawdę doskonałe (i nie ma w tym żadnego cienia propagandy „cudowności”).

Czas leci, a ja wciąż jestem pod wrażeniem mikrobąbelków. Na bazie własnych codziennych doświadczeń coraz bardziej doceniam ich naturalne własności myjące, sterylizujące, dezodoryzujące, odprężające, dotleniające i nawilżające, a na szczególne podkreślenie zasługuje ich użyteczność pielęgnacyjna w przypadku zmagania się z problemami skóry nadwrażliwej, bardzo suchej i atopowej.

Mikrobąbelki nie leczą chorób skórnych i w tej kwestii należy konsultować się z lekarzem dermatologiem.
Naszemu ciału zapewniają odpowiednią higienę, która przeciwdziała szkodliwym czynnikom zewnętrznym i chroni skórę od ich wpływu.

Podczas procesu pękania drobniutkie bąbelki wodne, wypełnione powietrzem, dokładnie „wymiatają” pozostałości złuszczeń martwego naskórka, kurzu i nadmiaru sebum z porów i  powierzchni skóry.
Higiena z udziałem mikrobąbelków działa kojąco i łagodząco na skórne dolegliwości, nie podrażnia i nie wysusza, nie niszcząc skórnego naturalnego płaszcza ochronnego.

W kwietniu tego roku zaczęłam sprzedawać japońskie urządzenia generujące mikrobąbelki. Podjętą decyzję sprzedaży wsparłam moim ogromnym przekonaniem i wiarą, że te naturalne drobinki powietrzno-wodne bardzo pomogą rozwiązać problemy pielęgnacji nadwrażliwej skóry, wymagającej wyjątkowej dbałości.
Wkrótce przedstawię jak prać odzież, aby była czysta i w kontakcie z ciałem nie powodowała uczuleń.

Wczoraj usunęłam z bloga banerek z japońską flagą, będący linkiem do ankiety z zapytaniem o największe Twoje problemy związane z pielęgnacją skóry.
Na podstawie zebranych z ankiet informacji  zrozumiałam, że problem uczuleń na detergenty jest niestety dość powszechny, a chlor w wodzie oraz składniki chemiczne środków myjących i piorących nie wpływają korzystnie na kondycję naszych włosów i  skóry.

Najsmutniejszy w tym wszystkim jest fakt, że problem zmagania się z atopowym zapaleniem skóry i uczuleniami skórnymi dotyczy zwłaszcza maleńkich dzieci.  Ankieta była anonimowa i w rezultacie bardzo żałowałam, że nie mogłam nawiązać indywidualnego kontaktu z mamami tych dzieci. Jestem również mamą, ale dorosłych już dzieci i chętnie podzielę się własnymi doświadczeniami, a w kwestii naturalnej higieny mam same pozytywne odczucia i efekty.

Zeszłoroczna jesienna wyprawa na targi pozwoliła mi poznać japońskiego producenta urządzeń, który, jak na swój wiek, zadziwił mnie swoim korzystnym wyglądem, gładką, jasną cerą i błyszczącymi, gęstymi włosami. /Nawiasem mówiąc, to właśnie Japończykom należy pozazdrościć zdrowia i długowieczności/.

Zapytałam z ciekawości, jak on to robi, że tak dobrze się trzyma. W odpowiedzi usłyszałam: „Jem ryby, piję wodę, dużo wody (i sake, dodał z uśmiechem) oraz myję się tylko w czystej wodzie w kolorze mleka „.

Sprawdziłam osobiście – jego metoda działa, chociaż pominęłam sake.

3 Comments

  • pare miesiecy temu otrzymalam w prezencie takie urzadzenie z mikrobabelkami, z ktorego mialabym duze korzysci. Sceptycznie sie odnioslam do tego, ale dyplomatycznie okazalam wdziecznosc, bo przeciez to byl prezent. Moj maz zainstalowal urzadzenie w kabinie do kapieli i… nie mialam wyboru – musialam z niego korzystac. Musze najpierw opowiedziec dlaczego otrzymalam taki prezent. Ofiarodawca wiedzial, ze mam wrazliwa skore, czesto ze stanami zapalnymi. Nie dowierzalam, ze cos moze mi pomoc poniewaz te moje skorne problemy mialam od czasu nastolatki, a teraz mam 53 lata! Probowalam wszystkiego, tak mi sie wydawalo. Poza tym przywyklam do moich problemow, traktowalam je jako czesc mojej urody. Wieksze zmartwienia mialam z powodu wady sluchu, ktory z wiekiem pogarszal sie i ciagle zapalenie uszu. Czeste wycieki szczegolnie z ucha prawego byly powodem, ze nie moglam uzywac aparatow sluchowych wewnetrznych. Wiele lat temu zostalam poddana operacji uszu, niestety nie byl to sukces. Moj sluch jeszcze bardziej pogorszyl sie, wiec zeby mi pomoc w komunikowaniu sie z otoczeniem, zyc normalnie – zaoperowano mi inny typ aparotu sluchowego z tylu glowy, „zakotwiczono” ten w czasce. W zyciu codziennym funkcjonuje dobrze, moge pracowac, miec zycie socjalne. Ale problem skorny pozostal. Moja skora nie toleruje obcych cial. wokol w operowanego aparatu skora jest czesto podirytowana, zaczerwieniona, czasam z ropnymi zmianami. I tak z tym zylam. Do czasu kiedy otrzymalam ten niedoceniony przeze mnie prezent. Mniej wiecej po miesiacu zauwazylam, ze ja cos dlugo nie mam bolu glowy, zadnej rany wokol aparatu, poprostu nie czulam, ze mam aparat. I tak jest caly czas. Odpukac – to juz trwa 9 miesiecy. Podczas tego okresu bylam na kontroli lekarskiej u laryngologa 3 razy i ani razu nie stwierdzono stanu podraznienia wokol aparatu. Z zapaleniem ucha wewnetrznego musze zyc i jestem z tym pogodzona. Wiec jaka ulga, ze moge pomniejszyc swoje cierpienia o jedno cierpienie mniej. I wiele nie robie – tylko przy myciu glowy plucze dokladnie okolice po operacji. A zreszta, stan mojej skory polepszyl sie takze. Dlaczego o tym wszystkim pisze? Z pewnoscia jest wiecej takich osob jak ja, ktore byly operowane, po transplantacjach, urazach, ze zle gojacymi ranami etc. Chce namowic te osoby na sprobowanie urzadzenia z babelkami. Nie pomoze? Napewno nie zaszkodzi. Chociaz jestem przekonana, ze pomoze. A moze by tak np. maz zainstalowal taki prezent bez uprzedzenia?

  • Kochana Aniu,

    Przeczytałam dzisiaj rano Twoją wypowiedź i doprawdy nie wiem, jak mam się zachować. Powinnam Ci podziękować za szczerość i stosowanie bąbelków oraz za pierwsze referencje, ale te Twoje słowa tak mnie do głębi wzruszyły, że po prostu brakuje mi właściwych środków wyrazu, aby opisać to, co czuję. Napiszę krótko – dziękuję.
    I jeśli odrobinkę mniej cierpisz, to dobrze się stało, że ten prezent do Ciebie trafił.

  • Mam sucha skore- ten artykul mnie zafrapowal. Jak tylko uzbieram niezbedne fundusze, sprawie taka sluchawke nie tylko sobie, lecz tez mojej mamie, ktora rowniez wciera w siebie tony balsamow, a podraznienia jak byly, tak sa nadal. Dziekuje za informacje o mikrobabelkach :)

Leave a comment