Witam
Marzenna Siek odkrywa sposób higieny
bez detergentów
paź 17, 2009

Mikrobąbelki a jonizacja powietrza

W dzisiejszym  artykule chciałabym poruszyć temat jonizacji powietrza podczas mikrobąbelkowej kąpieli z Besty lub BiWash w kabinie prysznicowej czy też z Sawayaka Bijin lub Yumetoji w wannie. Z góry zaznaczam, że nie zamierzam polemizować z fizykami, chemikami, biotechnologami i lekarzami w sprawach naukowych. Nie jestem naukowcem, toteż nie zamierzam również podważać praw i zasad, przyjętych i stosowanych na obecny stan wiedzy. W swojej wypowiedzi odwołuję się po prostu do informacji, zawartych w podręcznikach szkolnych i literaturze fachowej oraz wykładów uznanych autorytetów uniwersyteckich.

Naturalne mikrobąbelki to inaczej woda i powietrze, a ściślej rzecz ujmując – to powietrze zamknięte w drobniutkim wodnym bąbelku.
Każda elementarna cząsteczka wody jest biegunowym dipolem, którego ujemny biegun (-) stanowi atom tlenu, zaś dodatni biegun (+) tworzą 2 atomy wodoru. Duża różnica elektroujemności pomiędzy atomami tlenu i wodoru wywołuje w cząsteczce wody silny moment dipolowy. Każdy dipol wody wytwarza wokół siebie pole elektrostatyczne. Dzięki własnościom polarnym cząsteczek wody, oddziaływanie wzajemne tych pól wpływa na orientację biegunową cząsteczek wody i powstawanie ich agregatów.
Orientacja biegunowa dipoli wody sprawia, że na powierzchni zewnętrznej każdego mikrobąbelka występuje ładunek ujemny, który przyciąga dodatnio naładowane zanieczyszczenia i drobnoustroje. Napięcie powierzchniowe takiego mikrobąbelka powoduje coraz większe jego kurczenie się, a zmniejszając się, spręża coraz bardziej powietrze zamknięte w jego wnętrzu, aż w końcu pęka, uwalniając ogromną energię i tlen. Pękając, niszczy drobnoustroje dzięki wytworzonej wysokiej temperaturze i powstałym rodnikom OH. Wzrastające ciśnienie powietrza w mikrobąbelku i wstrząs mechaniczny wyzwala nie tylko energię cieplną w postaci mikroskopijnych, gorących plamek o temperaturze zbliżonej do temperatury na Słońcu, około 5500 stopnia Celsjusza, ale również reakcję rozpadu cząsteczek wody na jony wodorowe i wodorotlenowe. /Aż trudno w to uwierzyć, ponieważ w czasie kąpieli w wannie odczuwamy miłe i korzystne dla zdrowia ciepło/.

Duża ilość tlenu rozpuszczonego w wodzie, dłużej utrzymujące się nawilżenie skóry niż podczas kąpieli w zwykłej wodzie, usuwanie martwego naskórka, drobnoustrojów, zanieczyszczeń skóry, działanie regeneracyjno-odprężeniowe na skórę i mięśnie dzięki dodatkowo powstałym falom ultradźwiękowym o prędkościach około 400 km/godz. (jak podają Japończycy) i odczuwalnemu ciepłu wewnętrznemu, to są podstawowe korzyści z mikrobąbelkowej kąpieli.

W przeciwieństwie do zwykłych, większych bąbelków, płynących szybko ku powierzchni wody i pękających w zetknięciu się z powietrzem atmosferycznym, mikrobąbelki przesuwają się do góry bardzo wolno, pękają na różnych głębokościach i pod lustrem wody. W rezultacie w procesie zwanym efektem Lenarda uwalnia się ogromna ilość elektronów, wolno dyfundujących sobie w powietrzu nad wanną  czy też w kabinie prysznicowej.
Dzięki temu mogą się swobodnie przyłączać do cząsteczek wody lub tlenu. Otoczenie powstałego aerojonu cząsteczkami wody, zawartymi w parze wodnej, tworzy ujemnie naładowane, ciężkie hydrojony tlenu.
Hydrojony wdychane są głęboko do płuc, deponują ważny dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu ładunek ujemny w pęcherzykach płucnych i powodują nasze znacznie lepsze samopoczucie.
W naturalnym procesie tworzenia hydrojonów, w którym występuje przyłączanie elektronów (ładunku ujemnego), nie powstają reaktywne formy tlenu w postaci ozonu czy tlenków azotu.

Obrazowe porównanie własności fizycznych regularnych bąbelków i mikro-nano bąbelków.

 

Pękający mikrobąbelek

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Leave a comment