Witam
Marzenna Siek odkrywa sposób higieny
bez detergentów
kwi 8, 2011

Testy polskie z atopią – c.d.

Nawiązując do testów z kąpielami w mikrobąbelkach, które przeprowadzam wraz z grupą osób z objawami atopowego zapalenia skóry, to dość obiecująca jest reakcja jednego z uczestników eksperymentu na ten nowy sposób higieny skóry:
„Już w pierwszych dniach miałam przyjemne odczucia, że skóra jest milsza w dotyku, nie muszę się po kąpieli tak bardzo kremować i – CO BYŁO DLA MNIE NAJWSPANIALSZE – nie czułam tych wszystkich maści na skórze, których „zapach” zawsze, mimo kąpieli, mi przeszkadzał…
Początkowo bałam się, że to sugestia, ale muszę przyznać, że zaczęłam stosować mniej maści nawilżających i tych sterydowych!! :) Poza tym zauważyłam, że szybciej goją mi się zadrapania. :) :).
Miałam w pewnym momencie pogorszenie, ale było to wywołane sytuacjami stresowymi – nerwy mają u mnie naczelny wpływ na chorobę. Co do filtrów – hmmm… ciężko mi pow., który lepszy, bo mniej więcej wtedy, gdy je zmienialiśmy, miałam trochę nerwów i tym samym – gorszą skórę… na razie znów jest pozytywnie, choć muszę uważać, bo tak polubiłam długie kąpiele, że kusi mnie, by kąpać się w b. ciepłej wodzie (a niestety ciepła wysusza).”

W Japonii  analogiczne testy trwały 14 miesięcy i dopiero po tym okresie wyciągano wnioski.  W przypadku naszych eksperymentów z pewnością należy jeszcze poczekać na obiektywne opinie, chociaż powyższy opis wrażeń pacjentki daje nadzieję na znaczne złagodzenie objawów skórnych.

Czynniki drażniące – mydła, detergenty, wełna, włókna syntetyczne, kosmetyki, chlor, pyłki, kwiaty, piasek, kurz z roztoczami – powodują reakcje skóry w postaci swędzenia, wysypki i czerwonych plam.

Uporczywy świąd wywołuje drapanie skóry, w wyniku którego tworzą się liczne zarysowania, podatne na infekcję np. bakterią Staphylococcus, wirusem opryszczki, ale mikrobąbelki, dzięki swoim fizycznym własnościom, niszczą mikroorganizmy i umożliwiają gojenie się ran.

Leave a comment